Wywiad z Inspiracją

wywiad_z_Mydlarnia_Inspiracja

– Z przyjemnością napiszę o pani niezwykłym biznesie – usłyszałam od pani Małgorzaty Michalskiej z iszczecinek.pl, która skontaktowała się ze mną, chcąc pokazać mieszkańcom Szczecinka i okolic, że wokół nas są ludzie o ciekawych zainteresowaniach.

Zgodziłam się. Byłam bardzo przejęta, ale cierpliwość i uspakajające słowa pani Małgosi Michalskiej, redaktorki lokalnej prasy, dodały mi odwagi. Mam nadzieję, że przybliżenie Wam mojej codzienności nieco od innej strony (ale kto robi te mydła?), będzie dla Was interesujące. Zapraszam do lektury o nas, o mydle i inspiracji…


Wywiad z Mydlarnią Inspiracją

Jak zaczęła się Pani pasja do tworzenia mydeł? Co było główną motywacją?

Kilka lat temu zamówiłam masło shea od pewnej rzemieślniczki z Trójmiasta. Byłam pod wrażeniem jak ciekawie opowiada o swoich produktach i postanowiłam osobiście odebrać zamówienie, tak aby mieć szansę poznać tę osobę. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak wielki wpływ na moje życie będzie miało to spotkanie. Podczas wspólnej kawy poznałam kilka tajników wyrobu mydła, dostałam też odrobinę wodorotlenku, abym w domowym zaciszu mogła spróbować własnych sił. Pomysł okazał się tak ciekawy, że mydlę do dziś.

Kiedy pasja przerodziła się w coś więcej? Od kiedy funkcjonuje Mydlarnia Inspiracja?

Zwykłam żartować „że mąż chciał, żebym poszła do pracy”. Po ukończeniu studiów mydlarska pasja zwyciężyła w moim sercu z wyuczonym zawodem i tak oto, od pięciu lat jestem właścicielką Mydlarni Inspiracja.

Jak to jest prowadzić własny biznes? Pracowała Pani kiedyś na etacie lub w innym miejscu niż własna firma?

Moi rodzice prowadzą gospodarstwo rolne, więc od najmłodszych lat byłam nauczona pracy na swoim. Jak pewnie można się domyślić, uprawa ziemi i produkcja mydła nie mają wiele wspólnego, więc we własny biznes wgryzałam się powoli, a wiedzę zdobywałam od zera. Na szczęście rodzina stara się pomagać mi w miarę swoich możliwości, więc jest o tyle łatwiej. Szczególne wspiera mnie mój mąż, który zawsze mnie dopinguje.

Mimo wszystkich trudności i wyzwań przed jakimi stanęłam, mój obecny styl życia, a przede wszystkim świadomość owoców własnej pracy, jest niesamowicie satysfakcjonująca i nie zamieniłabym jej na pracę na etacie.

Jak wygląda Pani typowy dzień pracy?

Prowadzę jednoosobową działalność, więc przede wszystkim polegam na sobie i własnych pomysłach. Podstawą każdego dnia pracy jest określenie głównych priorytetów. Do takich zadań mogą zaliczać się: produkcja, pakowanie, sprzedaż, marketing, odpowiadanie na zapytania ofertowe czy też zgłębianie wiedzy i doszkalanie się. Zajęcia zawodowe prawie nigdy kończą się na ośmiu godzinach. Nie traktuję ich jednak jako „godzin nadliczbowych”, kocham swoją pracę i wykonuję ją z pasją.

Stawiam przede wszystkim na działanie pielęgnacyjne

Co możemy znaleźć w Pani kosmetykach? Skąd czerpie Pani surowce?

Stawiam przede wszystkim na działanie pielęgnacyjne. W recepturach moich mydeł znajdziemy wysokiej jakości oleje (np. oliwę z oliwek, olej kokosowy czy masło shea) oraz dodatki uszlachetniające typu węgiel aktywny, płatki nagietka czy glinki kosmetyczne. Od samego początku postawiłam sobie za cel, aby nie dodawać barwników, utwardzaczy czy innych składników, które nie przekładają się na pielęgnację.

Jedynym wyjątkiem są kompozycje zapachowe wzbogacające niewielką części moich produktów. Dzięki rozmowom z klientami, zrozumiałam, że zapach kosmetyku potrafi poprawiać nastrój i działać relaksująco. Tam, gdzie mogę, aromat uzyskuję poprzez dodatek olejków eterycznych. Istnieją jednak zapachy, które są na tyle piękne, że uzasadniają kompromis jakim jest dodanie kompozycji zapachowej. Jeśli chodzi o pozyskiwanie surowców, to kupuję je u renomowanych dostawców i tylko tych, którzy są w stanie potwierdzić pochodzenie i jakość surowca odpowiednimi dokumentami.

wywiad_z_Mydlarnia_Inspiracja2

Etapy powstawania produktu

Jakie są poszczególne etapy powstawania produktu – od pomysłu aż do wypuszczenia go na rynek?

Pomysł zazwyczaj powstaje w odpowiedzi na konkretną potrzebę. Jedną z zalet prowadzenia działalności w tak niewielkiej skali jak moja, jest to, że mogę stosunkowo łatwo wprowadzić na rynek nowy produkt. Tak na przykład powstało Masło Shea Pestka Śliwki, które nie zawiera żadnych substancji zapachowych, przez co może być stosowane do skóry bardzo delikatnej. Kolejnym etapem jest opracowanie receptury. Jej podstawą są użyte oleje, które odpowiednio dobrane i połączone, nadają produktom pożądane właściwości.

Następnie przychodzi czas na testy. Próbki najpierw sprawdzam na sobie, a jeśli jestem zadowolona przekazuję rodzinie i przyjaciołom. Jeśli produkt ma posiadać zapach, przygotowuję kilka kompozycji i konsultuję je wśród moich ukochanych „testerów”. Ich nosy pomogły mi znaleźć nie jeden hit. Założona receptura musi przejść ocenę bezpieczeństwa. W tym dokumencie brany jest pod uwagę każdy składnik powstającego produktu. Jest on analizowany pod kątem toksyczności i interakcji z innymi ingredientami. Jeśli formulacja zostaje zaakceptowana, kosmetyk otrzymuje pozytywną ocenę. Równolegle opracowuję szatę graficzną etykiety, wykonuję zdjęcia oraz pozostałe materiały marketingowe. W ten sposób gotowy produkt trafia do naszego sklepu internetowego.

Czy Pani produkty podlegają jakimś badaniom?

Tak i to bardzo rygorystycznym. Każdy kosmetyk wprowadzany do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej, a więc również Polski wymaga szeregu badań. W pierwszej kolejności, jeszcze zanim rozpocznie się produkcja, powstaje Raport Bezpieczeństwa. Jest on najważniejszym dokumentem z punktu widzenia prawnego. Ponadto dla określonych kategorii produktów wykonujemy dodatkowe badania: mikrobiologiczne, aktywności wody czy też badania dermatologiczne.

Kosmetyki naturalne – lepsze od drogeryjnych?

Dlaczego naturalne wyroby kosmetyczne przeważają nad tymi jakie znajdziemy w typowej drogerii?

Dla mnie to pytanie zawsze sprowadzało się do prostej kalkulacji – ile składników w recepturze produktu jest dedykowanych pielęgnacji, a ile obniżeniu kosztów produkcji czy wydłużeniu trwałości kosmetyku. My, rzemieślnicy mamy tą przewagę nad korporacjami, że działamy lokalnie i nie musimy martwić się o to jak nasz produkt zniesie przeprawę przez ocean. Dzięki temu dbamy, aby każdy składnik dawał coś naszym klientom. Oczywiście wiąże się to z wieloma kompromisami, takimi jak konieczność uważnego przechowywania, krótszy czas przydatności do użycia czy wyższa cena. Są to jednak kompromisy, na które klienci coraz chętniej przystają w zamian za wysoką jakość.

Kosmetyki naturalne – powrót do tego, co zdrowe

Myślę, że konsumenci na rynku są coraz bardziej wymagający. Na co Pani zdaniem zwracają oni największą uwagę? Jak zainteresować ich swoją ofertą?

Obecnie obserwujemy trend, powrotu do tego, co naturalne i zdrowe. Jest to w mojej ocenie bardzo dobry kierunek, nie tylko w świecie kosmetyków. Cieszę się, że konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na jakość użytych surowców, ich wpływu na zdrowie oraz zagadnienia etyczne. Cena już nie jest jedynym wyznacznikiem zakupu. Konsumenci są bardziej świadomi, czytają, analizują składy. Jak zainteresować zakupem? Pokazać im siebie! Rzemieślnik jest pasjonatem tego co robi i obdzieli tą pasją każdego, kto zechce posłuchać.

Czy Pani klienci mogą liczyć na jakieś porady dotyczące doboru danego kosmetyku do osobistych potrzeb?

Oczywiście! Z radością odczytuję wiadomości i rozmawiam z klientami, którzy pragną czegoś wyjątkowego. Gama produktów jakie obecnie posiadam w ofercie, pozwala wybrać coś zarówno dla szerokiego grona odbiorców (mydła prezentowe na różne okazje), jak i dobrać specyfik dedykowany rozwiązaniu określonego problemu. Wraz ze wzrostem zainteresowania, staram się zawrzeć jak najwięcej szczegółowych informacji na mojej stronie internetowej, tak aby klient mógł w każdej chwili rozwiać wątpliwości.

W Pani ofercie znajdziemy mydła o ciekawych i nietuzinkowych kształtach. W jakim zakresie personalizuje Pani mydła?

Nasza oferta to przede wszystkim wysokiej jakości produkty kosmetyczne. Wiemy jednak, że ciało to nie wszystko i każdy z nas lubi czasem poczuć się wyjątkowy. Personalizowane prezenty są odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Personalizacja może być prosta – począwszy od imienia wytłoczonego w mydle, czy winietki z życzeniami, aż po mydło rzeźbione, pakowane w grawerowane szkatułki. Dziełem, z którego jestem najbardziej dumna są mydlane róże. Stworzyłam je na życzenie klienta dla jego ukochanej babci. Liczę, że to nie ostatnie ambitne wyzwanie w tym roku.

wywiad_z_Mydlarnia_Inspiracja1
Mydlane róże / Szkatułka z grawerem

Coś, co wniesie wartość w życie naszych odbiorców

Czy ma Pani jakieś rady dla tych, którzy pragną założyć podobny biznes?

Najważniejsze jest, aby mieć pomysł na coś, co wniesie wartość w życie naszych odbiorców. Mając taki pomysł, trzeba konsekwentnie dążyć do jego realizacji, nieustanne dokształcać się i być otwartym na nowe pomysły i ludzi. Ogromne pokłady cierpliwości są niezbędne, by otoczenie prawne nie zgasiło początkowego entuzjazmu. Niestety regulacje traktują nas tak samo, jak duże podmioty, które mają nieporównywalnie większe zasoby. Wierzę, że świeże, śmiałe, czasem szalone, a najlepiej innowacyjne pomysły na kosmetyki, zawsze znajdą swoją niszę.

Jakie są Pani zawodowe plany na przyszłość? (sklep stacjonarny? Współpraca z innymi wytwórcami?)

Mam w głowie mnóstwo niezrealizowanych pomysłów na nowe produkty. Kiedy już zapanuję nad obsesją zgłębiania nowych technik produkcji, chciałabym skupić się na poszerzaniu świadomości konsumentów, w temacie naturalnej pielęgnacji. Uważam, że to co mam do zaoferowania, jest na prawdę warte uwagi. W bardziej odległych planach, mam nadzieję otworzyć mały sklepik, w którym na miejscu będziemy dobierać i personalizować produkty dla naszych klientów. Pielęgnacja i rękodzieło razem tworzą duszę Mydlarni Inspiracja i dlatego chcemy je stale rozwijać.


– Artykuł na stronie! – napisała do mnie pani Małgosia. Jaki wspaniały prezent na Dzień Kobiet – pomyślałam. Dziękuję!

Zapraszamy jednocześnie do odwiedzenia strony gazety iszczecinek.pl, na którym możecie znaleźć oryginał wywiadu oraz wiele wiele więcej 🙂

Dodaj komentarz

*

×
Product added to cart

Brak produktów w koszyku.